Zwalniaj po ludzku… albo pozwól odejść?

Zwolnienia grupowe… Nikt ich nie lubi. Przeprowadzane są zazwyczaj w dużych firmach w obliczu szeroko rozumianego kryzysu: szybko, bezpardonowo i często również bez emocji. Dlaczego właściwie pracodawcy częstują swoich pracowników zwolnieniami grupowymi… zamiast poprosić, aby zechcieli odejść? Wtedy i wilk będzie syty – i owieczka cała… A może się mylę? Wilk i owce Usłyszałam dziś w radiu wzmiankę o restrukturyzacji…

Wakacje? Ratunku!

Mamusiu, a gdzie w tym roku będzie nasz Wakacyjny Domek? Ożeż w mordę! Znaczy się – ten, no… Jasny gwint! WAKACYJNY DOMEK! Cholera jasna – zapomniałam! Pytanie zadało moje dziecko. Dokładniej mówiąc: córka. Pierworodna. W momencie, gdy pytanie padło (czerwiec 2016), pierworodna miała już ukończone 5 lat, co wpłynęło niewątpliwie na przenikliwość i celowość rzeczonego. To już nie ten…

Niewidzialna (Szpital straconych nadziei)

Moja wizyta w szpitalu tamtej soboty była planowana. KTG w terminie porodu – dokładnie jak zalecił lekarz. Zupełnie nie czułam, że to dziś, ale termin, to termin. Jedziemy! Nie przewidziałam tylko, że w tym szpitalu już tego dnia zostanę. Pech chciał, że w drodze do szpitala w nasz samochód z pełną prędkością wjechało brązowe BMW.…

Jak dostać miejsce w polskim przeszkolu i nie zwariować

Zaczęło  się dwa lata temu. Ekscytacja, niepokój, duch walki – jak przed jakąś konkurencją! Choć w gruncie rzeczy nie wierzyłam, że się nie uda. No, bo jak? Wprawdzie akurat – jak na złość – dokładnie w momencie, kiedy startowaliśmy w rekrutacji, zmieniono kryteria przyjmowania kandydatów. Za wielodzietne uznawane już były rodziny z  minimum trójką dzieci. Ci…

Marzenia w formacie 50×70 cm

Słyszeliście kiedyś o czymś takim? Mapa marzeń? Ja usłyszałam dopiero w tym roku – od Doroty, mojej dobrej kumpeli jeszcze z czasów podstawówki. To był styczeń. – Robimy mapę marzeń. Przyjedziesz? Będzie kilka moich znajomych. To tak z okazji początku roku: określimy sobie własne cele, zastanowimy się, czego byśmy chciały w tym roku doświadczyć… – zaproponowała Dorota.…

Spojrzenia „tych lepszych”

Podszedł cicho, w momencie, kiedy zbliżałam się do samochodu z wózkiem wypełnionym zakupami. Szczupły, poważny. Uprzejmy. – Czy mogę zaproponować odprowadzenie za panią wózka? Przez chwilę mu się przyglądam, zastanawiając się, czy coś w tym człowieku mnie niepokoi. Ale nie. Na razie wszystko gra. – Oczywiście – odpowiadam z uśmiechem. Spokojnie przystępuję do przekładania siatek z…